Feng shui a sztuka w twoim domu

Revolio.pl/ Blog/ Feng shui a sztuka w twoim domu

Sztuka jest elementem kultury, który w niezwykły sposób wpływa na nasze funkcjonowanie. Choć jej oddziaływanie nie jest oczywiste, to obcowanie wśród „rzeczy pięknych” rozwija naszą wyobraźnię, uplastycznia mózg i pozytywnie wpływa na samopoczucie. Feng shui z kolei porządkuje rzeczy wokół nas, pomagając wprowadzić do naszego życia harmonię i dobrą energię. Jak więc wybierać obrazy do naszego domu, by cieszyć się równowagą wnętrza i umysłu?

Nie trzeba być koneserem sztuki by zdawać sobie sprawę, że ma ona wpływ na nasz umysł. Bywamy bardziej lub mniej podatni na jej oddziaływanie, jednak każde dzieło sztuki spotyka się z jakimś przyjęciem. A to już argument, by dobrze przemyśleć wybór tego, co będzie zdobić nasz dom.

Zadaj sobie kilka pytań

Niezależnie od nurtu lub ducha, jakimi kierujesz się wybierając sztukę, zanim zdecydujesz się na rzeźbę, obraz czy grafikę, powinieneś zadać sobie kilka ważnych pytań. Czy ono:

  • podnosi mnie na duchu, motywuje do działania, dodaje energii?
  • nie będzie mnie drażnić, gdy będę często na nie spoglądać?
  • nie wzbudza we mnie niepokoju?
  • nie sprawia, że odwracam się w innym kierunku?

Udzielenie odpowiedzi na te pytania może skłonić nas do decyzji zakupu lub od niej odwieść. Według feng shui chodzi bowiem o to, by w miejscu, w którym spędzamy wiele godzin nie eksponować obrazów symbolizujących lub przedstawiających brzydotę, biedę, strach, brud, przemoc czy agresję. Takie dzieła nie tylko wywołują lub spotęgują w nas negatywne emocje, ale także mogą tworzyć atmosferę czy energię skupioną wokół właśnie tych nieoptymistycznych uczuć. Jeśli jesteśmy już posiadaczami takie np. obrazu, warto przenieść go do pomieszczenia, w którym możemy odebrać czy przekreować jego negatywny kontekst, np. do biura czy… gościnnej toalety.

Sztuka koloru

Tematyka obrazu czy dzieła to jedna strona, jednak niemniej ważną jest również jej kolorystyka. Feng shui w całej swojej nauce często odnosi się do kolorów, zwłaszcza tych, które otaczają nas w otoczeniu domu. Według niej barwy, którymi się otaczamy powinny być jasne, promienne, ciepłe i intensywne. Wszelkie wyblakłe odcienie, nazywane „kolorami bez życia”, pozbawiają nas energii, entuzjazmu, a według mistrzów feng shui – prowadzą do wewnętrznej depresji.

Mówiąc o kolorach trzeba także pamiętać o własnych predyspozycjach, upodobaniach i preferencjach, a także o odpowiedniej kolorystyce pasującej do reszty aranżacji wnętrza. Ten element, według feng shui, związany jest nierozłącznie z rozlokowaniem sztuki. Chińczycy dbający o swoje otoczenie i swoją ogólną kondycję często zmieniają więc wystrój pomieszczeń w zależności od pory roku czy też własnego nastroju. Co ciekawe, w wielu chińskich domach znajdziemy biblioteki dzieł na różne miesiące i humory, a także… cele.

Sztuka celu

Mówi się, że działaniom feng shui zawsze powinien towarzyszyć jakiś cel. Jeśli więc chcemy wpłynąć na swoje sukcesy w pracy, powinniśmy wieszać za swoimi plecami obrazy przedstawiające wzniesienia, wysokie drzewa, mury czy inne widoki zapewniające „dobre plecy”. Chcąc popracować nad intymnością z partnerem, możemy pokusić się o odpowiedni obraz do sypialni. Zarysy ludzkich, splecionych ciał czy motywy wzburzonej wody nad łóżkiem powinny pomóc w odbudowie waszej seksualnej energii. Z kolei w biurze, gdzie potrzebujemy przepływu kreatywności, powinniśmy zawiesić obraz z głębią, a więc przedstawiający płynące strumienie, łąkową ścieżkę czy górskie drogi.

Uwaga, obrazy z motywem wody według nauki feng shui trzeba umiejscawiać z dużą rozwagą. Nigdy nie powinno się ich wieszać tak, by płynąca woda „wypływała za okno” czy też zmierzała w innym, niekorzystnym dla domu kierunku. Podobnie rzecz się ma także z innymi obrazami, z których emanuje ruch. To właśnie ruch sprawia, że wzrok człowieka za nim podąża, a przecież energia płynie tak, jak biegnie wzrok człowieka czy też jak podąża jego myśl.

0