Postanowienia noworoczne dla ducha (i dla) domu!

Choć wielu uważa, że postanowienia noworoczne to bezcelowy zabieg, według naukowców mogą one wnieść do naszego życia wiele pozytywnych zmian. Jasne określenie celu i umiejscowienie go w czasie podnosi szansę na jego realizację, a my w obliczu postawionego zadania stajemy się bardziej zdeterminowani i zmotywowani, by go osiągnąć. Warto więc przyjrzeć się naszym pragnieniom przed zmianą kalendarza i zrobić coś dla siebie i dla domu. W końcu nasz dom, to nasza „duchowa baza” – warto jej nadać nowej świeżości. Oto nasze propozycje praktycznych postanowień noworocznych!

Bądź dla siebie milszy

W dobie wszechobecnych wskaźników, wytycznych, obowiązków, stresu i mody kreowanej w mediach warto jest czasem zatrzymać się i spojrzeć na własną, wewnętrzną komunikację. Zastanów się jak komentujesz swoje niepowodzenia, jakie są twoje reakcje na własne błędy, co mówisz sobie w myślach, kiedy się stresujesz pracą czy innymi obowiązkami? Większość z nas jest dla siebie bardzo krytyczna, a w obliczu niewygodnych emocji stajemy się dla siebie największymi wrogami. Katujemy się myślami „jestem do niczego”, „mogłam to zrobić o wiele lepiej”, „jestem zbyt słaby w tym co robię”, „inni robią to lepiej”. W efekcie te myśli kiełkują w naszej podświadomości, rosną, nabierają na sile i w kolejnych trudniejszych momentach dają o sobie znać już na poziomie nie podświadomym, a świadomym! W końcu powstają wyuczone schematy tego, jak sami postrzegamy siebie, przez co powoli inni również zaczynają nas postrzegać w taki sposób. Czy tego właśnie chcemy? Czy nie lepiej „zasiewać” pozytywne myśli o sobie? Czy nie korzystniej przekuwać złe myśli w motywację? Zastanów się nad tym i wprowadź zmiany. Polub siebie, to jak wyglądasz i to co dajesz światu. Warto!

Wprowadź dobrego ducha do domu

Nasz dom to miejsce, gdzie odpoczywamy, ładujemy baterie, gdzie czekają na nas ciepłe chwile i przyjemne doświadczenia. Dom, to nasza oaza i schronienie, dlatego powinniśmy poświęcać mu nieco więcej uwagi. Na początek zadanie: pomyśl, jak się czujesz wchodząc do niego, jakie emocje są pierwsze, kiedy myślisz „mój dom”? Jeśli masz mieszane uczucia lub nie potrafisz ich zdefiniować, warto by w nowy rok wejść z nową domową energią! Wprowadź trochę zmian w wystroju, kup lub zrób samodzielnie nowe dodatki, pomyśl o świecach, zapachach, które mogą poprawiać ci humor po ciężkim dniu. Warto również wymienić obrazy, które po latach są już dla nas obojętne, neutralne i zawiesić coś kompletnie nowego. Może tym razem zdecydujesz się na coś, co do tej pory było dla ciebie kompletną abstrakcją? Może pokusisz się o więcej zdjęć rodzinnych lub pamiątek z podróży, które będą przywoływały miłe wspomnienia? Jeśli wolisz klasykę, pamiętaj, że możesz wydrukować zwykłe zdjęcie lub dowolną grafikę na płótnie, dzięki czemu zyskasz piękny obraz na ścianę w nowoczesnym wydaniu. Zajrzyj do Revolio.pl, a tam znajdziesz tysiące inspiracji w zakresie gotowych motywów, form, kolorystyki czy możliwości aranżacyjnych fotoobrazów. Z pewnością znajdziesz coś dla siebie, a twój dom zyska nową energię.

Więcej kultury i sztuki

Skoro jesteśmy już przy obrazach, to będziesz zaskoczony jak wieli jest wpływ sztuki i kultury na nasze samopoczucie, a nawet zdrowie! Najlepiej pokazuje to badanie przeprowadzone przez naukowców z Bolonii, w XVI-wiecznym sanktuarium Vicoforte koło Cuneo. Jest to miejsce słynące z udekorowanej freskami, największej na świecie kopuły w kształcie elipsy. Do eksperymentu wybrano osoby z wykształceniem średnim i wyższym, mające mały lub średni kontakt z kulturą i jej odnogami. Przed wejściem uczestników badań na kopułę, a następnie po zejściu z niej lekarze z miejscowej przychodni pobierali od nich próbkę śliny, by stwierdzić poziom zawartości kortyzolu w organizmie na początku zwiedzania i po jego zakończeniu. Kortyzol to naturalny hormon steroidowy, nazywany popularnie „hormonem stresu”. Jego nadmiar prowadzi do wielu chorób, powikłań sercowo-naczyniowych, zaburzenia odporności, depresji, a także do chronicznego zmęczenia. Eksperci uznali wyniki wręcz za zaskakujące. U uczestników eksperymentu stwierdzono spadek poziomu kortyzolu w czasie wizyty w zabytku średnio o 60 procent! Niemal wszyscy, bo 90 procent z nich powiedziało z kolei lekarzom, że po zwiedzaniu czuje się znacznie lepiej. Czy nie warto więc zamiast w kawiarni spotkać się z przyjaciółmi w galerii sztuki? A może więcej sztuki przenieść do swojego domu? Zachęcamy, w końcu… chodzi o nasze zdrowie!

0