Kochasz kolory? Nie lubisz w swoim życiu nudy? Chcesz się wyróżniać? Styl Memphis to postmodernistyczny awangardowy nurt, który przeciwstawia się założeniu, że forma ma być podporządkowana funkcji. Ta stylistyka inspiruje współczesnych projektantów, niech zainspiruje też Ciebie! Pokażemy Ci jak niewielkim kosztem możesz mieć namiastkę tego barwnego design’u u siebie. Wyraziste kształty, szalone kolory, fantazyjne printy – to wszystko, czego Ci trzeba, by być oryginalnym i stylowym.
Styl Memphis nie boi się kontrastów, feerii barw, asymetrii czy dekoracyjności. Brzmi jak opis chaosu? Spokojnie, tutaj chaos jest kontrolowany. Z wszystkich elementów można stworzyć przestrzeń abstrakcyjną, a nawet ironiczną. Jeśli jednak dla Ciebie to zbyt wiele, zobacz jak możesz dodać charakteru swojemu wnętrzu dzięki detalom.

1. Dialog z tradycją

Twoja przestrzeń została zaprojektowana zgodnie z tradycją? Chcesz zmienić coś w swoim otoczeniu, ale nie wiesz jak to zrobić? Elementy stylu Memphis idealnie wpasują się w dialog z tradycją. Dadzą nowe życie Twojej przestrzeni, dodadzą energii i siły witalnej. Jeśli jesteś zwolennikiem stonowanych kolorów, a krzykliwe kolory nie są w Twoim guście, możesz znaleźć abstrakcję dla siebie! Zobacz obrazy na revolio.pl ! Idealne do tradycyjnych jasnych wnętrz będą beżowe lub pastelowe odcienie, a charakteru nadadzą klasyczne czarno-białe.

2. Kraina nieoczywistości

Klasyka jest ponadczasowa, elegancka i szykowna. Dodając do niej odrobiny ekstrawagancji i awangardowego wzornictwa, sprawisz, że Twoja przestrzeń stanie się oryginalna. Geometryczne kształty, żywa kolorystyka, abstrakcyjne wzory, łączenie odważnych kolorów – to wszystko tworzy szerokie pole do kreatywnych rozwiązań. Twoje mieszkanie zamieni się w krainę nieoczywistości, miejsce ciekawe i witalne. To prostsze, niż Ci się wydaje. Dodaj akcesoria w nietypowych kształtach, barwne obrazy i ciekawe dodatki, a Twój dom stanie się zrobi wrażenie nie tylko na Tobie, ale też na gościach.

3. Nowoczesność z charakterem

Lubisz styl loftowy, prostotę lub surowe przestrzenie? Myślisz, że w Twoim domu nie ma miejsca na ekstrawagancję? Nic bardziej mylnego! Wybierz kolor, który stanie się główną osią Twojego wnętrza. Wystarczy zmienić dodatki, akcesoria i obrazy, a dom nabierze nowego charakteru. Może postawisz na optymistyczny żółty kolor, który będzie dominował w tym sezonie? To barwa, która idealnie będzie komponować się z szarościami, bielą i czernią oraz pastelowymi dodatkami. A może postawisz na energetyczne kolory i soczystą czerwień? W naszej ofercie znajdziesz coś dla siebie.

Co sprawia, że tak dobrze czujemy się w hotelowych wnętrzach, domach wakacyjnych czy apartamentach, w których nocujemy służbowo? Czy ich magia na pewno tkwi w tak trywialnej rzeczy jak zmiana otoczenia i perspektywy własnych czterech kątów? A może chodzi o ten szum morza, którego normalnie nie słyszymy z 10. piętra w środku miasta? Odkryliśmy, że sekret tkwi nie tylko w „zapachu wolności”, ale także w samych wnętrzach hotelowych, które aranżowane są w charakterystyczny sposób. Sposób, który możesz łatwo przenieść do swojego domu i cieszyć się wiecznymi wakacjami!

Któż nie marzy o pracy w zaciszu hotelu przy morzu czy bungalowu na plaży, zwłaszcza w czasach lockdownu! Choć wyrwanie się z dobrze znanych kątów naszego domu nie zawsze jest możliwe, to pokażemy ci, jak lekko podkręcić swoje wnętrza tak, by przypominały nam o miłych wakacyjnych wspomnieniach. Przyjrzyjmy się więc temu, co w apartamentach i domach wprowadza nas w ten wyjątkowy, urlopowy klimat.

1. Wykładziny i dywany

To domena wnętrz hotelowych. Zastosowanie wykładzin i dywanów nie tylko daje poczucie przytulności, ale także realnie wpływa na odczuwane przez nas ciepło (czy jest coś gorszego niż zejście z łóżka wprost na zimną podłogę?), a także wygłusza pomieszczenie. Wykładziny doskonale sprawdzą się w sypialni, gdzie szanse na utrzymanie jej w czystości są największe. Tam też dodadzą atmosfery hotelowego pokoju, co może wpłynąć na wyobraźnię podczas romantycznych chwil z partnerem.

2. Wyjątkowe obrazy

Wakacyjne wnętrza lubią określony styl, a wynajmowane przez nas pokoje miewają nawet wystroje tematyczne. Nawiązanie do miejsca, w którym się znajdujemy przypomina nam o wolności, urlopie i miłych chwilach, dlatego właściciele stosują „przypominajki” wizualne, w postaci np. obrazów. Obraz z motywem morza oraz tapeta w granatowe pasy z pewnością wprowadzą nas w atmosferę wypoczynku, podobnie zresztą jak beże, biel i złoto, które także możemy przemycić w kolorystyce i stylu obrazu. Widokówka z plaży w złotej ramie przypomni nam o zbliżającym się urlopie (lub o tym, że w końcu powinniśmy się na niego wybrać). Po powrocie z wakacji takie obrazy możemy wykonać sami, drukując pamiątkowe zdjęcia na płótnie!

3. Odważny design

Właściciele hoteli, domów wakacyjnych czy apartamentów na wynajem krótkoterminowy doskonale wiedzą, że klientów nie przyciągnie wygląd przypominający domowe, klasyczne wnętrza. Właśnie dlatego, decydują się na dodatki oraz kolory, które odbiegają od standardów i nadają wnętrzom wyjątkowego charakteru. Idąc tym tropem, możesz przenieść do swojego domu elementy, takie jak np. ciekawe tapety z motywem zwierzęcym czy szalonym roślinnym wzorze. Taka tapeta doskonale sprawdzi się w domowym biurze, łazience, sypialni czy w pokoju dziecięcym. Możesz także zainwestować w designerski mebel – fotel do czytania czy konsolę do przedpokoju, dzięki którym zyskasz efekt wnętrza wprost z magazynu wnętrzarskiego.

4. Wakacyjne dodatki

Błękitne niebo, słońce za oknem, w powietrzu czuć lato, jednak o urlopie raczej nie możesz teraz myśleć? Możesz poczuć powiew wakacji w domu, jeśli przyłożysz się do detali, które w nim goszczą. Ciężkie zasłony zmień na lekkie, prześwitujące, a najlepiej lniane. Trafnym posunięciem będzie także wymiana poszewek na poduszkach ozdobnych – motyw marynarski lub kolorowe tkaniny w hiszpańskim stylu skutecznie przypomną ci o ostatnich wakacjach. Pamiętaj, by dobrać do nich pasujące dodatki, takie jak świece czy wazony, dzięki którym styl będzie jednolity i spójny.

5. Minimalizm

Wakacyjne wnętrza odznaczają się często minimalistycznym wykończeniem oraz… czystością. Zbyt duża ilość ozdób na meblach czy brak koloru i motywu przewodniego wprowadzają chaos, który nie służy wakacyjnemu klimatowi. By uzyskać przestrzeń na wzór tych hotelowych, warto uporządkować swój dom – poukrywać przedmioty codziennego użytku w szafkach i pozbyć się dodatków, które od lat nie cieszą już naszych oczu, a jedynie zbierają kurz.

Styl amerykańskich domów i posiadłości wydaje nam się dobrze znany – w końcu wciąż podziwiamy je na ekranach największych filmowych czy serialowych produkcji. Atrakcyjności dodaje im również pewien rodzaj niedostępności, bowiem budownictwo w Europie znacznie odbiega od amerykańskich standardów. Coraz chętniej jednak wprowadzamy do swoich wnętrz elementy tego stylu, które nijako podkręcają całość i sprawiają, że dom lub mieszkanie stają się wyjątkowe.

Na czym więc polega ów wyjątkowość amerykańskiego stylu wykończenia i aranżacji wnętrz? Na to pytanie ciężko odpowiedzieć jednoznacznie, bowiem całe Stany Zjednoczone są bardzo zróżnicowane na wielu płaszczyznach, co ma spore przełożenie także na projektowane tam wnętrza. Inaczej prezentuje się dom w słonecznej Kalifornii, a inaczej w tętniącym życiem Nowym Jorku. Jest jednak kilka wspólnych, kluczowych elementów, które są charakterystyczne dla amerykańskich domów, niezależnie od ich lokalizacji.

Przestrzeń

Przestronne wnętrza to jeden z najbardziej charakterystycznych elementów stylu amerykańskiego. I ma to swoje uzasadnienie w historii! Gdy europejscy osadnicy uciekali ze Starego Świata przez miejską ciasnotę, w osiedlanej Ameryce poszukiwali przede wszystkim przestrzeni. Budowane wówczas domy miały duże metraże, działki, a także spore odległości od innych parceli. I tak zostało do dziś. Styl amerykański wymaga sporej przestrzeni, by wnętrze mimo umieszczenia w nim wszystkich potrzebnych mebli i sprzętów nadal było minimalistyczne. Typowy jest także otwarty plan – kuchnia połączona z jadalnią oraz salonem, to dla większości amerykańskich domów standard. Brak podziałów między tymi pomieszczeniami sprawia, że wnętrze jest optycznie jeszcze większe, a do tego jasne.

Symetria

Amerykański styl kocha symetrię, co oznacza, że zarówno meble, jak i dodatki są rozmieszczane równo i przemyślanie. Taka przestrzeń staje się bardzo uporządkowana, a przez to daje wrażenie czystej – nie tylko w przenośni. Co więcej, symetria wprowadza do wnętrz harmonię oraz spokój, które także są wspólną cechą większości wnętrz w tym stylu. W jaki sposób możemy „zamanifestować” symetrię w naszym projekcie? Prostym sposobem jest wyraźne rozmieszczenie obrazów lub zdjęć na ścianie względem mebli znajdujących się pod nimi lub obok. Obrazy i zdjęcia to zresztą także kolejny z elementów, w którym rozkochał się styl amerykańskiego designu. Jeśli chcesz nadać swoim wnętrzom zachodniego sznytu, koniecznie pomyśl o takich detalach.

Kolory

Kiedy patrzymy na wnętrza domów w stylu amerykańskim, możemy odnieść wrażenie, że zastosowane w nich kolory skupią się jedynie wokół barw neutralnych, takich jak biele, szarości czy beże. Rzeczywiście ten rodzaj aranżacji lubi zastosowanie wymienionych kolorów, jednak dla kontrastu chętnie stosuje się np. ciemne podłogi. Wbrew pozorom, ciemne barwy są wprowadzane do stylu amerykańskiego bardzo często, jednak pod postacią mebli oraz dodatków. Na neutralnym tle będą one dobrze widoczne, ale jednocześnie nienachalne w odbiorze.

Przytulny klimat

Domowa atmosfera to także punkt charakterystyczny dla stylu amerykańskiego. Wnętrze ma być co prawda minimalistyczne i wytworne w stosowanych dodatkach i meblach, ale absolutnie nie zimne. W tym celu stosuje się różnego rodzaju tekstylia – puchate koce, poduszki, puszyste dywany czy tapicerowane meble. Te ostatnie, często pokrywane są odważnymi wzorami, np. z motywem zwierzęcym, geometrycznym lub kwiatowym. Przyjemny nastrój to także zasługa kominków, które są absolutnym „must” w każdym amerykańskim domu, i to nie tylko w salonie! Niepowtarzalnego charakteru dodaje także ścienna sztukateria, która i w Europie króluje już od kilku sezonów. Najchętniej wykorzystywane są elementy współgrające z jasnymi ścianami, a więc zlewające się z nimi i tworzące czystą, spójną całość.

W czasach, gdy wielu z nas zmuszonych jest wykonywać obowiązki zawodowe w domu, jeszcze bardziej aktualny stał się temat work-life balance. Równowaga pomiędzy pracą a życiem prywatnym stanowi duże wyzwanie zwłaszcza, gdy home-office dotyczy wszystkich domowników, a dodatkowo dzieci odbywają lekcje online. Wirtualna rzeczywistość została całkowicie przeniesiona w – do tej pory – prywatną przestrzeń. „Jak żyć?” – chciałoby się wykrzyczeć. Na szczęście da się to zrobić tak, by nie zwariować.

Zamiast alarmu w telefonie budzi cię zapach świeżo parzonej kawy, siadasz w fotelu w pidżamie z uśmiechem na ustach i zaraz po przejrzeniu gazety, powoli zabierasz się za pracę. Tak wyobrażasz sobie home-office? Jeśli tak, musimy cię rozczarować. O ile możesz wypracować sobie taki model dnia mieszkając samodzielnie, o tyle w większości domostw będzie to wyglądało zupełnie inaczej. Kiedy wyszykowanie na czas dzieci do szkoły i siebie do pracy graniczyło z cudem, jak wywiązywać się z obowiązków i domowych i zawodowych dokładnie na tej samej przestrzeni?! Cóż, nie jest to łatwe, ale nie jest też niemożliwe.

Pierwsza zasada: wydzielanie

Pracując z domu musisz zadbać o wydzielenie przestrzeni. Stół kuchenny czy kanapa są odpowiednie na chwilę, jednak jeśli chcesz skupić się na tym, co masz do zrobienia, koniecznie znajdź miejsce, które będzie służyło tylko i wyłącznie obowiązkom służbowym. Im dokładniej zaaranżujesz tę przestrzeń, tym wydajniejsza będzie twoja praca. Jeśli nie masz do dyspozycji oddzielnego pokoju, zadbaj o oddzielny kąt w innym pomieszczeniu, gdzie ustawisz biurko i wygodne krzesło. Aby zrobić to jeszcze lepiej, postaraj się umieścić tam rzeczy, które lubisz, pozwalają ci się skupić lub takie, które przywołują pozytywne wspomnienia. W takich przypadkach najlepiej sprawdzają się rośliny, zdjęcia lub obrazy. Dobrze, aby obraz w twoim domowym biurze (lub biurowym kąciku) był niejednoznaczny, zmuszający do refleksji. W tej roli świetnie sprawdzą się obrazy abstrakcyjne, które przekierują twoje myśli, gdy będziesz potrzebować oddechu lub wzbudzą myślenie kreatywne. Nie masz pomysłu? Skorzystaj z Revolio.pl!

Druga zasada: panowanie

Mamy tu na myśli kilka kluczowych aspektów. Pierwszy z nich mówi o fizycznym porządku – brak rozpraszającego bałaganu wokół z pewnością przełoży się na efekty twojej pracy. Znajdź odpowiednie miejsca dla dokumentów, ładowarek, książek czy wizytówek, a wrócisz do nich zawsze, gdy będziesz potrzebować, a dodatkowo unikniesz wypadków, np. polania ich kawą czy ubrudzenia posiłkiem. Drugi aspekt to panowanie nad czasem i harmonogramem. Aby twój home-office nie zakończył się rozstrojeniem nerwowym, planuj to, co masz do wykonania i odpoczywaj tylko wtedy, kiedy jest czas na przerwę. Nie możesz w międzyczasie – lub co gorsza jednocześnie –robić prania czy sprawować opieki nad dziećmi, bo nie skończy się to dobrze. Czas pracy to czas skupienia na obowiązkach z nią związanych. Trzy razy „z” – zapisz, zapamiętaj i zastosuj.

Trzecia zasada: …zasady

Tu można dodać jeszcze jedno „z”, jak „zasady”, które są kluczowe w osiągnięciu work-life balance. Co najważniejsze, koniecznie ustal godziny swojej pracy każdego dnia i staraj się ich pilnować. Wśród nich powinien znaleźć się także czas na krótkie przerwy, podczas których złapiesz oddech i energię do kolejnych zadań. Zachęcamy jednak, by nie poświęcać tego czasu na np. rozmowę przez telefon z koleżanką/kolegą (łatwo zatracić poczucie czasu) ani przeglądanie mediów społecznościowych (kolejne bodźce tylko zmęczą wzrok i umysł). Wykorzystaj przerwy na ćwiczenie regularnych oddechów, medytację lub wpatrywanie się w twój nowy obraz i interpretację napływających pod jego wpływem myśli. Jeśli w czasie twojego home-office w domu są jeszcze inni domownicy, przedstaw im swój plan działania i poproś o współpracę.

Powodzenia!

Zalet treningu fizycznego nie trzeba dzisiaj nikomu tłumaczyć. Chętnie chodzimy na siłownię, dbamy o kondycję i wagę. Jeśli chodzi jednak o ćwiczenia dla sprawności umysłu, to sprawa nie jest już tak oczywista. Rzadko wykonujemy je intencjonalnie, a raczej zdarza nam się podczas gier planszowych z rodziną czy kiedy rozwiązujemy krzyżówki… z nudów. Zresztą, jak właściwie trenować umysł jeśli nie w taki sposób?! Otóż sposobów jest znacznie więcej, a my chcemy przedstawić ci – naszym zdaniem – jeden z najciekawszych. Trening ze sztuką!

Sztuka w domu stanowi nietuzinkowe dopełnienie aranżacji wnętrza, mówi o jego charakterze lub jest głównym punktem stylistycznym danego pomieszczenia. Chcemy wprowadzać ją do swojego domu czy mieszkania głównie ze względu na funkcje estetyczne, ponieważ czynią wnętrza wyjątkowymi lub duchowe, wpływające na myśli, samopoczucie czy nastrój. I właśnie te ostatnie możesz wykorzystać do pracy nad swoim umysłem! Jakie obrazy wybierać, aby osiągnąć jak najlepszy efekt? Jakie cechy rozwiniemy dzięki uważnemu obcowaniu ze sztuką?

Obrazy abstrakcyjne

Abstrakcję z reguły trudno nam zrozumieć na pierwszy rzut oka. To coś zupełnie obcego, co łączy kształty, formy i kolory, które nie nasuwają nam na myśl niczego, co znamy czy kojarzymy. I w tym właśnie tkwi cały sekret! W sztuce abstrakcyjnej nie chodzi o to, by rozumieć, a o to, by… czuć! Skupiając się na odczuciach związanych z tym, co widzimy na danym obrazie, rozwijamy nie tylko myślenie abstrakcyjne, ale także swoją świadomość i inteligencję emocjonalną! Czy wyobrażasz sobie lepszy trening dla swojego umysłu? Obraz abstrakcyjny świetnie sprawdzi się więc w biurze, gdzie możesz sprawić sobie chwilę przerwy na kreatywną łamigłówkę lub w sypialni, aby szybciej zapaść w kojący sen.

Przebywanie ze sztuką

Jeśli jesteśmy już przy kreatywności, to nie można zignorować właśnie tego atutu treningu umysłu. A jest on nijako efektem ubocznym częstego przebywania ze sztuką oraz próby jej interpretacji. Warto więc wykorzystać ten fakt i zrobić coś dobrego dla swojego mózgu. Kreatywność bowiem, to niezwykle cenna cecha, która jest nieoceniona zarówno w życiu codziennym, jak i w pracy czy kontaktach międzyludzkich. Samo przebywanie ze sztuką, której poświęcamy choć odrobinę uważności jest szansą na zyskanie nowej perspektywy na wiele spraw. Wpatrując się w obraz, każdego dnia możemy zauważać w nim coś zupełnie nowego, w zależności od naszego nastroju czy nastawienia. Takie codzienne ćwiczenie to solidna porcja treningu dla mózgu!

Kierunek dla myśli

Mówi się, że odpoczynek jest najważniejszą częścią treningu fizycznego. Bez niego nasze ciało staje się coraz mniej wydajne, a także narażone na kontuzje. Nie inaczej jest także w przypadku umysłu. Aby nasz mózg funkcjonował sprawnie, a my cieszyli się dobrą pamięcią, skupieniem czy refleksem, konieczne jest, abyśmy dawali mu chwile wytchnienia. Oderwanie się od przykrych lub stresujących myśli jest niezwykle ważne, a możemy to zrobić właśnie z pomocą obrazów. Wpatrywanie się w kolory, kształty czy detale obrazu pozwoli przekierować mechanizmy myślenia na inny tor. Jeśli tylko sobie na to pozwolimy, w naszym umyśle zaczną wirować skojarzenia i inne obrazy z nim związane. Im przyjemniejsze „łańcuszki myślowe” z danym obrazem, tym większy relaks dla umysłu. Daj myślom swobodnie płynąć, a reszta zadzieje się sama.

Kiedy zabieramy się za projektowanie wymarzonego wnętrza salonu lub myślimy o zmianie aranżacji dotychczasowego, niejednokrotnie w poszukiwaniach inspiracji trafiamy na piękne obrazki wymuskanych projektów, które dumnie okraszone są nazwiskiem wziętego projektanta. „Gdyby tylko było mnie na to stać” – myślisz. My też tak wzdychamy, kiedy przeglądamy projekty willi na przedmieściach Los Angeles. Jednak chwilę później okazuje się, że jednak lubimy swoje miasto, swój dom, swoją architekturę i kulturę, a to, co stworzyliśmy sami, lubimy naj-bar-dziej. Dlatego przekonujemy cię, że własna praca i odrobina sprytu wystarczą, by zaaranżować nowoczesny salon, z którego nie będziesz chciał wychodzić.

Zawsze powtarzamy, że przeciąganie złotą kartą na zlecenie projektanta, to żadna sztuka. Sztuką natomiast jest stworzenie wymarzonego wnętrza własnymi siłami – choć wiemy, że czasem będziesz przeklinał tę decyzję, to zapewniamy, że warto. A teraz do rzeczy – co możesz zrobić, by wyczarować nowoczesny salon bez popełniania finansowego harakiri?

1. Praca nad dominacją

Spokojnie, nie chodzi nam o twoje relacje z partnerem. Częstym błędem popełnianym we wnętrzach są zbytnie kontrasty lub dominacje, czyli sytuacje, gdzie coś w pomieszczeniu przyciąga całą naszą uwagę. Dopóki nie jest to złote popiersie Michała Anioła, a np. fioletowa ściana, stanowiąca tło dla żółtych, skórzanych mebli, to czas na zmianę. Chcąc stworzyć wnętrze nowoczesne, musimy spojrzeć na swój salon i przeanalizować, czy przez chwilową zaćmę estetyczną nie stworzyliśmy przypadkowych dominacji. To oczywiście nie oznacza, że „nowoczesne wnętrze” to „wszystko w szarościach z metalowymi dodatkami”. Po prostu jeśli chcesz wprowadzić ulubiony kolor czy teksturę, powinieneś zrobić to za pomocą detali. Granatowy fotel w zimno-beżowym wnętrzu czy drewniana komoda z kolorowymi uchwytami na neutralnym tle będą przenikały się z pozostałymi meblami czy elementami wystroju, a nie koncentrowały na sobie całą uwagę. Pamiętaj mocne akcenty, tło – stonowane.

2. Nowoczesność lubi sztukę

Choć sztuka na dobre zagościła w naszej świadomości jako „coś modnego”, to jednak dla wielu wciąż obraz w domu kojarzy się ze smutnymi widoczkami wojennymi czy kuchenną martwą naturą na podobieństwo tego, co widzieliśmy w domach naszych babć czy ciotek. Tymczasem świat ruszył do przodu, mamy już „kolorowe telewizory”, a jeśli jesteśmy wybredni, to obraz możemy stworzyć sobie sami i to bez użycia nawet jednej farby. Jak to zrobić? Standardowo zapraszamy na Revolio.pl, gdzie znajdziesz gotowe obrazy z naprawdę ciekawymi wzorami, a jego kształt czy rozmiar dopasujesz do swoich potrzeb. Możesz też obraz zaprojektować sam – wystarczy wgrać dobrej jakości zdjęcie lub grafikę, a kurier dostarczy ci gotowy obraz wydrukowany na płótnie pod drzwi. Najpierw przeanalizuj jednak kolorystykę, jaka najlepiej wpasuje się w twój salon i oceń, jaki rozmiar zaprezentuje się najkorzystniej (z uwzględnieniem zasad z punktu pierwszego).

3. Mniej znaczy więcej

Zastanawiałeś się kiedyś w czym tkwi sekret pięknych aranżacji, które podziwiamy w magazynach czy mediach społecznościowych? No tak, na wierzchu nie ma dziecięcych klocków, pozostawionych kubków po porannej kawie czy rozrzuconych dokumentów na jadalnianym stole. Ale to oczywiste. Kiedy się przyjrzysz, zauważysz też, że w tego typu projektach na jednej komodzie nie ma dziesięciu ramek ze zdjęciami, świeczki, wazonu z kwiatami i figurki w kształcie słonia. W tych wnętrzach dominuje minimalizm, a wszystkie detale są nieprzypadkowe. Wyszukany świecznik, drewniany zegar, ręcznie wykonana, ceramiczna taca na owoce to ozdoby, które robią wrażenie same w sobie. Nie potrzebują asysty! Unikaj więc zbyt wielu dodatków, a raczej zainwestuj w kilka „perełek”, które obronią się jakością i designem. Jak w tytule tego akapitu – mniej znaczy więcej. I to nie tylko w wystroju wnętrz!

Prezenty na święta Bożego Narodzenia zawsze budzą w nas wiele emocji – chcemy podarować bliskim coś co sprawi im radość i jednocześnie nie będzie chwilową uciechą. Choć staramy się wypaść oryginalnie, to niejednokrotnie w obawie przed rozczarowaniem obdarowywanego stawiamy na upominki „bezpieczne” i sprawdzone. Tymczasem warto pozostać w ramach, ale tylko… w dosłownym znaczeniu! Obraz to bowiem świetny pomysł nie tylko na wyjątkowy prezent, ale także taki, który będzie cieszył oko przez lata.

Choć obrazy zawsze znajdowały swoje miejsce w architekturze i wystroju wnętrz, to i tak dla wielu jest to wciąż pompatyczny akcent na ścianie lub dodatek, z którym „ciężko sobie poradzić”. Obraz bowiem wymaga od nas myślenia kreatywnego, niejednokrotnie abstrakcyjnego, a już z pewnością dobrze, gdybyśmy przy jego wyborze zatrzymali się na dłużej niż przy regale z perfumami. To wszystko nie oznacza jednak, że sztuka nie może być lekka i przyjemna – czy to w aranżacji wnętrza czy w samym jej odbiorze! Wystarczy na chwilę zanurzyć się w aktualnych trendach i możliwościach, jakie niesie za sobą dzisiejsza technologia.

Przeżyj historię na nowo

Jeśli słowo „obraz” przywołuje w twojej głowie jedynie widok mosiężnej złotej ramy i niezrozumiałego dzieła na tle ściany w muzeum, to czas to zmienić! Obrazy, które zdobią nasze domy mogą przybierać najróżniejsze formy – plakatu, grafiki, zdjęcia drukowanego na płótnie czy dowolnej kompozycji oprawionej (lub nie) w ramę. Piękną i zdecydowanie unikalną ozdobą są plakaty z realnych zdarzeń, np. spektakli teatralnych czy wydarzeń artystycznych, które nie tylko mają wartość estetyczną, ale także przypominają o przeżytych emocjach i historii toczącej się na scenie. Zastanawiałeś się, dlaczego tak chętnie kolekcjonujemy kartki z kalendarza, bilety lotnicze czy opaski z festiwali? To „amulety”, które jak nic innego dają nam jeszcze raz przeżyć historię na nowo przypominając o fajnych chwilach. Je też możesz oprawić i wykonać „galerię wspomnień” – a to już doskonały, personalizowany prezent dla kogoś, kto w tych przygodach ci towarzyszył.

Bądź sam sobie artystą

Umówmy się – nie każdy z nas czuje się swobodnie w interpretacji sztuki, a już z pewnością niewielu z nas ma predyspozycje, by ją tworzyć. Sam wybór odpowiedniego obrazu do salonu czy sypialni stanowi wyzwanie, a co tu mówić o malowaniu! Na szczęście każdy z nas mniej więcej wie, co mu się podoba lub chociaż – co nie. Korzystając z własnych zasobów oraz portalu Revolio możesz „wykonać” obraz taki, na jaki tylko pozwala ci wyobraźnia. Ramka z rodzinną fotografią wydaje ci się passe? Dlaczego by więc nie wydrukować jej na płótnie? Dobrej jakości zdjęcie oraz odpowiednia kompozycja mogą zmienić zwykły dodatek w prawdziwą sztukę! Pion, poziom, mozaika, dyptyk, tryptyk, sepia, filtr w stylu popart – możliwości jest naprawdę mnóstwo. Dzięki takim zabiegom oraz możliwościom technologicznym, zdjęcie drukowane na płótnie będzie doskonałym i osobistym prezentem dla przyjaciela, członka rodziny czy kogoś bliskiego naszemu sercu.

Wykorzystaj intuicję

Jeśli twój wewnętrzny van Gogh trochę przysypia i chwilowo nie czujesz się na siłach, by tworzyć autorskie kompozycje, nie bój korzystać z gotowej bazy. Obrazy przygotowane przez zespół Revolio.pl to cały wachlarz motywów, kolorów i kategorii, wśród których z pewnością znajdziesz coś, co cię zainspiruje. Nasza rada? Potraktuj obraz podobnie jak inny prezent (książkę czy perfumy), który także dopasowujesz do charakteru, upodobań czy wyglądu osoby obdarowywanej. Twoja mama lubi kwiaty, chętnie przebywa wśród zieleni, a każdą wolną chwilę spędza na podmiejskiej działce? W tym przypadku obraz z motywem natury będzie strzałem w dziesiątkę. Szukasz prezentu dla siostry, która ma tysiąc pomysłów na minutę? Pomyśl o obrazie abstrakcyjnym lub obrazie drukowanym na płótnie. A może nie wiesz co podarować siostrzeńcowi? Obraz z bajkowym motywem w formie galerii z pewnością pięknie zaprezentuje się w jego pokoju. Czego nie wybierzesz, pomyśl jak oryginalnie wypadnie twój prezent na tle innych! Powodzenia!

Mówi się, że „beż to nowa szarość” i to nie bez powodu. Nieco opatrzeni i znudzeni paletą barw towarzyszącą stylowi skandynawskiemu, zaczęliśmy poszukiwać nowych dróg. Kolejną odsłoną prostego, minimalistycznego wnętrza stają się aranżacje bliższe naszej naturalnej estetyce – dopasowanej do stylu naszego życia, a nie stylu magazynów wnętrzarskich. Tym oto sposobem, w tym sezonie chętniej poszukujemy rozwiązań ciepłych, przytulnych i bezpiecznych, w których królują kolory ziemi, natury, światło oraz spokój.

Choć beż uważany jest za kolor spokoju i bezpieczeństwa, to nie oznacza, że wprowadzenie go do wnętrz jest proste. Przesada w jego zastosowaniu może sprawić, że pomieszczenie stanie się nudne, a nieodpowiednio podkreślony bardzo szybko zginie w gąszczu innych dodatków i kolorów. Bo bezpieczny wcale nie znaczy łatwy.

Surowy beż

Beż i ecru pojawiły się w polskich wnętrzach już około XIX wieku i od tego momentu (aż do lat 30’) te dwa odcienie oznaczały dokładnie ten sam kolor. Określało się nim najczęściej naturalne barwy tkanin, takich jak len czy jedwab. W języku francuskim natomiast „ecru” oznacza „surowy”, „niefarbowany”. Może właśnie dlatego beże do tej pory nie cieszyły się wielką popularnością i kojarzyły się raczej z „bezpłciowymi” wnętrzami? Na szczęście od kilku sezonów beż zyskuje rosnącą popularność, a my odkryliśmy, że jego odcienie nie tylko prezentują się dobrze, ale także mają wiele funkcjonalnych plusów, chociażby takich jak optyczne powiększenie przestrzeni. Zatem odpowiednio wyeksponowany i podkreślony beż sprawdzi się zarówno w niewielkich przestrzeniach, jak i „bogatych” aranżacjach w typie klasycznym, glamour czy modnym boho.

Ciepło, ciepło…

Beże dają nam przestrzeń wyboru nie tylko w szerokim zakresie odcieni, ale także tonacji – ciepłej oraz zimnej. Każda z nich prezentuje się inaczej i wymaga zupełnie innego doboru mebli czy dodatków. I choć beże świetnie się ze sobą mieszają, to w kwestii tonacji, powinniśmy trzymać się jednej. Jeśli kolor na naszej ścianie wpada w zimny beż, to dodatki również powinny skupiać się wokół chłodnych barw, aby uniknąć efektu nieatrakcyjnego w tym przypadku kontrastu. Do zimnych odcieni beżu świetnie sprawdzą się dodatki srebrne, grafitowe, chłodne oliwki czy granaty. Nieco prościej jest w przypadku „ciepłego beżu”, do którego z łatwością dobierzemy detale w kolorach zieleni, różu, brzoskwini czy cały czas modnego złota. Co dobrze podkreśla beże? Jeśli te królują na naszych ścianach, doskonałym pomysłem może być wyeksponowanie ich za pomocą ram do obrazów – srebrnych, złotych lub drewnianych.

Boho & nesting

Boho i nesting to stosunkowo nowe style, które w ostatnich latach pokochaliśmy w domowych wnętrzach. Oba skupiają się wokół barw naturalnych, takich jak beż, biel, szarość czy zieleń i oba mają wpływać na nasze pozytywne samopoczucie w danej przestrzeni. Boho i nesting (z ang. nesting = wicie gniazda) cenią przede wszystkim nasze indywidualne odczucia estetyczne, które ostatecznie mają wprowadzać do naszych wnętrz klimat przytulności, bezpieczeństwa, ciepła i przyjemności. Oba style stawiają także na naszą kreatywność, ceniąc i podkreślając we wnętrzach sztukę – obrazy, także nowoczesne obrazy drukowane na płótnie, obrazy bez ram, np. luźno ułożone na podłodze czy motywy abstrakcyjne, kolorowe i wprowadzające „nutę szaleństwa” np. do sypialni. Warto pamiętać, że obrazy w sypialni, salonie czy przedpokoju to świetna okazja do wprowadzenia kontrastowego detalu, mogącego podkreślać naszą indywidualność i styl.

Choć wielu z nas pamięta tapety pokojowe z lat 80’ czy 90’ (i wspomina je z charakterystycznym grymasem na twarzy), to na szczęście powoli przyzwyczajamy się, że tapeta może stanowić naprawdę designerski i budzący podziw dekor na naszych ścianach. Na dobre pożegnaliśmy się z brzoskwiniowymi pasami czy wzorzystymi okleinami całych pomieszczeń, a witamy coraz to nowsze odsłony tapeciarskich trendów.
Tapety nie wychodzą z mody i ba – będą królować w trendach nadchodzącego, 2021 roku! Dekorując nimi ściany, a nawet sufity możesz całkowicie odmienić charakter każdego wnętrza! Do modnych, odważnych aranżacji możesz użyć tapet wielkoformatowych, które przypominają obrazy lub te z wzorami i motywami roślinnymi, geometrycznymi lub przypominające murale. Możliwości masz niemal nieograniczone, a efekt z pewnością będzie daleki od oklepanych standardów.

Tapeta jak obraz

Wśród głównych propozycji tapet na 2021 rok pojawia się wiele „wielkoformatówek”, a więc tapet nazywanych muralami czy malowidłami ściennymi. W odróżnieniu od znanych do tej pory klasycznych fototapet, których efekt był nieco „sztuczny”, to teraz na ścianach będziemy podziwiać drukowane reprodukcje czy grafiki przypominające ręcznie malowane obrazy. W tej kategorii z pewnością spodobają ci się motywy roślinne lub zwierzęce, które na szczęście nie przypominają już przytłaczających graficznych plakatów. Wielki „malowany” niedźwiedź w pokoju biurowym to dekoracja, której nie da się ominąć wzrokiem, a przecież to wciąż tapeta! Wśród modnych propozycji Revolio.pl znajdziemy np. mapę świata, przypominającą akwarelowy obraz, ogromną sarnę wyglądającą jak dzieło sztuki czy pokaźne motywy abstrakcyjne. Patrząc na nie ciężko uwierzyć, że mamy do czynienia z tapetą!
Nasza rada: Dobrym pomysłem jest również wykorzystanie tapetowych murali na suficie – ale uwaga, to pomysł wyłącznie dla bardzo wysokich wnętrz, np. w starych kamienicach.

Tapety kwiatowe

Projektanci wnętrz nie zamykają się także na modne w poprzednich sezonach wzory florystyczne, jednak w nadchodzącym roku przybiorą one nieco inny format. Odejdziemy od staromodnych, nawiązujących do stylistyki wiktoriańskiej misternych wzorów roślinnych na rzecz dużych i mocnych dekoracji z kwiatami lub liśćmi w roli głównej. Tym razem wybierzemy wzory roślinne o klasycznym pochodzeniu, decydując się na dwu-, trójkolorowe motywy, np. z kolorowym tłem i monochromatycznym nadrukiem lub na odwrót – z neutralnym tłem i jedno- lub dwubarwnym nadrukiem. Nowe trendy dają nieco więcej swobody w kwestii kolorystyki – tym razem duże kwiatowe formaty nie ograniczą się jedynie do ciemnych barw, a pojawią się na nich pastele i odważniejsze barwy.
Nasza rada: Nie stosuj wielkoformatowej tapety z dużym motywem w małym pomieszczeniu – taka dekoracja przytłoczy wnętrze i optycznie je zmniejszy.

Szalona geometria

Wzory geometryczne nie tylko niosą za sobą wartość estetyczną, ale także będą alternatywą dla wnętrz o mniejszych metrażach. Tapeta w pasy czy prosty geometryczny wzór mogą udekorować niskie lub małe pomieszczenia i nadać im designerskiego charakteru. Obok skomplikowanych wzorów w pastelowych barwach, wśród nowości pojawią się także tapety w proste wzory bazujące na krągłościach kół czy łuków, w mocnych i bardzo obecnie modnych kolorach zaczerpniętych z poprzedniej epoki. W nowościach pojawiają się np. czarne tapety w miedziane romby czy czarno-białe pasy. Takie wzory świetnie sprawdzą się w salonie, przedpokoju czy biurze, nadając im eleganckiego, ale równocześnie nowoczesnego i odważnego charakteru.

Nasza rada: Geometryczne wzory wymagają wyważonego tła, dlatego dobrze rozplanuj wnętrze z ich użyciem!

Leniwy wieczór na kanapie, ciepły koc i seans ulubionego serialu – brzmi jak idealny scenariusz na wieczór? Choć jesień sprzyja spędzaniu czasu w cdomowej atmosferze, to od pewnego czasu świadomie wybieramy ten sposób wypoczynku zamiast klasycznego weekendowego szaleństwa. Zjawisko to stało się na tyle popularne, że otrzymało już nawet swoją nazwę – nesting. Na czym polega ten trend i jakie może przynosić korzyści?
Nesting, to z angielskiego „wicie gniazda”, które zostało przeniesione do języka wnętrzarskiego jako synonim przestrzeni przede wszystkim przytulnych, ciepłych i kojarzących się z ciepłem domowego ogniska. Jak osiągnąć taki efekt?

Rodzinnie i autentycznie

Skoro trend nestingu odnosi się do klasycznego i emocjonalnego pojęcia domu, to podczas aranżacji nie możemy pominąć kwestii rodziny oraz tego, co przywodzi nam ją na myśl. Dodatki, które są bezpośrednio związane z naszymi bliskimi, w naturalny sposób ocieplą nasze wnętrze i dodadzą do niego prawdziwych uczuć. Zastawa po babci, cukiernica z historią czy odrestaurowany stolik kawowy będą zdecydowanie bliższymi nam dodatkami niż te „modne” z sieciówki.
Warto także pomyśleć o obrazach i fotografiach, które mogą stanowić naprawdę oryginalną ozdobę mieszkania lub domu, jeśli tylko zadbamy o ich odpowiednią ekspozycję. Zdjęcia bliskich drukowane na płótnie będą doskonałą nowoczesną alternatywą dla klasycznych ramek na zdjęcia rozmieszczonych na meblach. Takie obrazy możemy umieścić w drewnianych czy złotych ramach, a zamiast miejsca na komodzie, może lepiej zaprezentują się luźno oparte o ścianę? Zdjęcia lub grafiki możemy wybrać i zaprojektować samodzielnie, dzięki czemu wnętrze stanie się odzwierciedleniem naszego indywidualnego stylu i charakteru.

Jasno i przyjemnie

Przytulne wnętrza lubią kolory, które swoje źródła mają w naturze. Kolor lnu, oliwek, ziemi, jesiennych liści czy morskich kamieni w niewymuszony sposób działają na nas kojąco i relaksująco, kojarząc się z podróżami, zapachami i chwilami beztroski. Już sama wizualizacja zrywania greckich oliwek, moczenia stóp u hiszpańskich wybrzeży czy wypoczynku na miękkim piasku wprowadzają nas w miły stan… Czy nie warto wprowadzić tak miłe wspomnienia do naszych własnych „czterech ścian”? Urządzając wnętrza nie bój się więc odcieni beżu, bieli, chłodnych pasteli, ale też detali w wyraźniejszych barwach. Spraw, by dodatki stanowiły o wyjątkowości pomieszczenia, dodawały mu charakteru i wypełniały twoją własną wizję o idealnym, ciepłym wnętrzu.
Warto także pomyśleć o zorganizowaniu specjalnej, wydzielonej przestrzeni tylko dla twoich przyjemności. To strefa, do której będziesz chętnie wracać po ciężkim dniu, w której rozmyślania o kolejnych podróżach, wyzwaniach i marzeniach znajdą swoje specjalne miejsce. Wygodny fotel, ciepły pleciony koc, lampka o ciepłym świetle i regał z ukochanymi książkami… my już tam jesteśmy, a ty?

Nesting – krótka ściąga

Jeśli chcesz zorganizować swoją przestrzeń z uwzględnieniem zasad nestingu, to nie możesz zapomnieć o:

  • doborze kolorów z palety barw jasnych, pastelowych, naturalnych, „zgaszonych”,
  • dodatkach (np. rodzinnych pamiątkach), które będą przywoływać miłe wspomnienia,
  • zorganizowaniu wygodnej przestrzeni dla własnych przyjemności,
  • obrazach lub zdjęciach, które dobrze ci się kojarzą (próbuj je zestawiać ze złotymi, miedzianymi czy drewnianymi ramami lub oprzyj luźno samo podobrazie o ścianę),
  • przyjemnych tkaninach i materiałach, które „ocieplą” wnętrze (zasłony, pościele, poduszki ozdobne, koce),
  • świetle – powinno go być jak najwięcej (im więcej naturalnego światła tym lepiej, jednak zimą klimat podkręcą też zapachowe świece i latarenki).

Pamiętaj, że wnętrze w tym stylu ma przede wszystkim podobać się tobie, dlatego staraj się kierować własnym gustem, a nie kopiować pomysły z portali internetowych czy magazynów wnętrzarskich. Powodzenia!

0